Serial animowany Kajtuś zna chyba każde dziecko. Tego sympatycznego, kilkuletniego chłopczyka można oglądać na kilku kanałach polskich stacji telewizyjnych. Poza serialem animowanym, Kajtuś jest też bohaterem serii kilkudziesięciu książeczek, w dużej mierze będących przeniesieniem wersji animowanej na papier. Dystrybucją Kajtusia w wersji książkowej w Polsce zajmuje się wydawnictwo Rea

Tytuły te wydawane są w kilku seriach – m.in. podstawowej, w miękkiej oprawie, w której skład wchodzą ok. 20-stronicowe książeczki zawierające po jednym epizodzie z życia Kajtusia, serii rozszerzonej z plakatem, która wciąga dzieci do wspólnej zabawy, czy serii z twardą „bezpieczną” okładką – wypełnioną gąbką, dzięki czemu nawet najmniejsze dziecko nie zrobi sobie krzywdy przeglądając książeczkę, a samo wydanie zyskuje elegancką, trwałą formę. Istnieje także seria edukacyjna, w której najmłodsi czytelnicy razem z bohaterem poznają kolory, liczby czy kształty.
Kajtusiowe książeczki to krótkie historyjki, napisane bardzo prostym i przystępnym dla dzieci językiem. Poruszają problemy, które są dzieciom najbliższe i często mogą służyć pomocą rodzicom, kiedy ich pociecha nie potrafi odnaleźć się w jakiejś sytuacji. W końcu zawsze to łatwiej iść na pierwszą wizytę do dentysty razem z sympatycznym rysunkowym bohaterem, czy też wspólnie z Kajtusiem poznawać uroki zostawania w przedszkolu i wspólnej zabawy z innymi dziećmi.

Wydawnictwo Rea ma w swojej ofercie kilkadziesiąt różnych tytułów z Kajtusiem w roli głównej (także jako Kamyczek – w początkowych tytułach serii), które na pewno przydadzą się niejednemu rodzicowi, postawionemu przed trudnym zadaniem zapoznania dziecka z nową sytuacją. Dzieciom natomiast każdy z epizodów zapewni chwilę ciekawej zabawy przy przeglądaniu licznych, kolorowych ilustracji i poznawaniu przygód Kajtusia. Nawet Mikołaj, mój niespełna 1,5-roczny synek daje się do reszty pochłonąć oglądaniu kajtusiowych książeczek i słuchaniu historyjki, samemu przekładając strony i podziwiając obrazki.
Książeczki z Kajtusiem to sympatyczne, proste wydawnictwa dla najmłodszych, których zakup nie powinien zawieść rodziców. Na pewno każdy najmłodszy odkrywca będzie zadowolony, mogąc śledzić lubianego bohatera z telewizji także we własnej książeczce. Polecam rodzicom nawet tych najmniejszych pociech, dla których przygotowano wspomnianą na początku serię z gąbkową okładką.
- Anakolut

Podejrzewam, że chyba każde dziecko chciałoby mieć zwierzątko – a najlepiej psa. Nie zawsze jest to możliwe, z najróżniejszych przyczyn. Czasem jednak głównym powodem, dla którego rodzice nie chcą kupić dziecku kudłatego przyjaciela, jest obawa o to, czy pociecha poradzi sobie z tą odpowiedzialnością. Aby przygotować dziecko, a także i siebie do przyjęcia nowego, czworonogiego członka rodziny, warto skorzystać z poradnika „









Niektóre książki, z pozoru dedykowane dla najmłodszych, nie do końca nadają się na lekturę dla dzieci. Nie dlatego, że zawierają jakieś niewskazane treści, lecz z powodu tego, że mogą być zwyczajnie nie do końca zrozumiałe dla zbyt młodych czytelników.