![]()
Augustyn Szczawiński – Spoko! To tylko rodzinka
Wydawnictwo: Kefas
ISBN: 978-83-62715-01-5
Stron: 328
Data wydania: 2011
Format: 145 x 205 mm, okladka miękka
Ilustracje: Renata Krześniak
Jesteśmy w trudnej sytuacji finansowej. Tacie uciekły dżdżownice kalifornijskie, na które babcia Sabina pożyczyła tysiąc dolarów, i spłacamy nową pralkę, tysiąc obrotów na sekundę czy coś takiego, w każdym razie bardzo dużo. Mama jest nauczycielką a tata ratownikiem w pogotowiu. Jeździ karetką z panem Zenkiem, równym gościem, który ma żonę Andżelikę i działkę.
Raz o mało nie znaleźliśmy się w bardzo dobrej sytuacji materialnej, bo tata trafił szóstkę, ale zgubił kupony.
— Pamiętam wszystkie liczby: siedemnaście, bo byłem siedemnasty w klasie, trzydzieści dwa — numer mieszkania, dwanaście — wiek Szymka, trzydzieści osiem — mój wiek…
Gdy tata wreszcie znalazł kupony, okazało się, że istotnie trafił szóstkę, ale w dwóch zakładach. Był strasznie zmartwiony i zamknął się w łazience. Wtedy mama wyjęła pudło z luksusowymi czekoladkami w kształcie owoców morza, które babcia Sabina przywiozła z Londynu na specjalną okazję.
— Uczcimy twoją niewygraną, staruniu – powiedziała mama przez drzwi łazienki.
— Niewygraną uczcimy? – zdziwiłem się.
— Ja czuję, że to jest zapowiedź jakiejś wielkiej, fajnej niespodzianki! No, wyjdź już stamtąd.
— Paradoksalnie, prawda? — powiedziałem, bo właśnie na polaku mieliśmy o paradoksie.
Ciekawe, jaka to niespodzianka i kiedy się zdarzy! Może mały, biały domek na wsi, o którym marzy mój tata, albo porządny komp dla mnie z internetem, którego nie mogę się doprosić…
Mama Szymka ma rację. Zwariowaną rodzinkę Wesołowskich czeka wiele fajnych niespodzianek i przygód. I to właśnie o nich przeczytacie w tej sympatycznej książeczce. Zaprzyjaźnicie się w niej z trzynastoletnim Szymkiem, poznacie jego tatę, Augustyna i mamę – nauczycielkę oraz twardo stąpającą po ziemi babcię z groźną miną sowy.
Barwny język, zaskakujące zwroty akcji, sympatyczne, wyraziste postaci, świetne ilustracje, dużo śmiesznych sytuacji i trochę wzruszeń sprawiają, że Spoko! To tylko rodzinka jest prawdziwą literaturą familijną, wciągającą zarówno młodszych, jak i starszych czytelników.
| Nasza recenzja: Niektóre książki, z pozoru dedykowane dla najmłodszych, nie do końca nadają się na lekturę dla dzieci. Nie dlatego, że zawierają jakieś niewskazane treści, lecz z powodu tego, że mogą być zwyczajnie nie do końca zrozumiałe dla zbyt młodych czytelników. Przykładem takiej książki może być „Spoko! To tylko rodzinka”, autorstwa Augustyna Szczawińskiego Czytaj dalej → Nasza ocena |
|||||
| Zabawa: | Wykonanie: | Wart. edukacyjna: | Wart. wychowawcza: | Średnia: | |
| 6/6 | 4/6 | 4+/6 | 5/6 | 5 | |


W książce tej przeczytamy o bardzo wielu często zabawnych, czasem wzruszających sytuacjach i przygodach niesamowicie sympatycznej rodzinki i ich znajomych.
Książeczka jest bardzo fajna, sporo w niej tekstu i bardzo wiele stron, co sprawi że na pewno jej bohaterowie będą nam towarzyszyli przez długi czas :)
W środku znajdziemy również sporo wesołych ilustracji. Co prawda wszystkie czarno-białe, ale myślę, że brak koloru nie jest tutaj problemem :) Ciekawa treść zdecydowanie jest ważniejsza…
Podsumowując jest to bardzo przyjemna historia, która z pewnością zaciekawi młodego czytelnika i dostarczy mu rozrywki na długi czas.