Tajemnica błękitnego zamczyska – recenzja

VN:F [1.9.13_1145]
Oceń:
Ocena: 5.0/6 (Oceniono: 1 razy)

Kupując książkę dla dziecka, każdy rodzic powinien dobrze przemyśleć, jakiego typu ma być to tytuł i o czym ma opowiadać, ale przede wszystkim odpowiednio dobrać lekturę do wieku swojej pociechy. Są to bardzo ważne czynniki, ponieważ każdy z nas chce, aby książka zainteresowała i nauczyła czegoś młodego człowieka. „Tajemnica błękitnego zamczyska” Beaty Wieczorek z pewnością zainteresuje młodych czytelników. I nie tylko. Jest to baśń, którą może przeczytać każdy, zaczynając od dzieci w wieku około ośmiu lat. Bez górnej granicy wiekowej.

Tajemnica błękitnego zamczyska to typowa baśń. Opowiada o przygodach trojga przyjaciół, którzy w wakacje wybierają się na przejażdżkę rowerową do lasu. Odnajdują tam ruiny starego zamczyska, których strzeże ogromne, straszne ptaszysko. Legenda mówi, że zamek jest nawiedzony, a każdy, kto ośmielił się wybrać do niego po skarby, zaginął bez śladu. O tym jak potoczą się losy bohaterów poczytajcie sami. Powiem tylko, aby uspokoić zaniepokojonych wstępem historii rodziców, że jak w typowej bajce wszystko kończy się dobrze, a dobro zwycięża nad złem.

Opowieść Beaty Wieczorek napisana jest bardzo przystępnym i zrozumiałym dla dzieci języku. Uczy, że przyjaźń i dobro są zawsze najważniejsze i wygrywają. Trzeba pomagać innym, a z pewnością i nam przydarzy się coś dobrego. Uczy też wzajemnego szacunku i unikania krzywdzenia innych, na przykład przezwiskami. Jestem pewna, że dzieci wyniosą z tej książki wiele dobrego.
Książka została wydana ładnie, w sam raz dla młodych odbiorców. Litery są duże i wyraźne, każdy rozdział rozpoczyna zdobiony inicjał. Jedyne, co nie do końca mi się spodobało, to ilustracje – twarze bohaterów są często nienaturalne. Do tego ilustracji mogło być więcej, bo przecież to książka głównie dla dzieci.

Za parę lat z pewnością przeczytam tę książkę mojemu dziecku, z nadzieją, że nauczy się z niej trochę o przyjaźni, pomaganiu innym i ogólnie byciu dobrym człowiekiem – Mikołaj jest jeszcze za mały, ale gdy podrośnie, na pewno wyprawię go na przygodę do błękitnego zamczyska :)

Mimo drobnych wad, polecam gorąco i zachęcam wszystkich do przeczytania tej pięknej i mądrej baśni.

- Natalia

Przypominamy też o trwającym konkursie, w którym wygrać możecie jeden z trzech egzemplarzy książkiszczegóły konkursu.

Tajemnica błękitnego zamczyska - recenzja, 5.0 out of 6 based on 1 rating
Podziel się:

    Jeden komentarz nt. „Tajemnica błękitnego zamczyska – recenzja

    1. Dobrze napisany tekst. Kciuk w górę dla autora ;D. Dam znać o tej stronce przyjaciołom, dam głowę, że też powinni ją polubić. Chcę wierzyć, że takie blogi wciąż będą żyły w polskim internecie pomimo zgodzenia się na ACTA przez . Chyba będę gościć tu częściej.

      Życzę sukcesów ! – Ksawery Zielinski

      VA:F [1.9.13_1145]
      Ocena komentarza: +2 (z 2 ocen)

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *

    Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>